BIEGNĄCY GÓRĄ KRENELAŻ

Z wody tego rowu wystaje na wysokość 26 m potężny masyw obwarowań wewnętrznych, będących jakby cytadelą, czy, jak się je czasem nazywa, „kombinowanym donżonem”. Tu, od południa, mury tworzą potężną, ukośnie nachyloną ścianę, u góry wzmocnioną trzema olbrzymimi bastejami. Takież basteje, wydłużone, z jednej strony półkoliste, znajdują się i przy murach z pozostałych stron „cytadeli”. Również pierścień murów zewnętrznych wzmacniają dokoła półcylindryczne baszty oraz masywny „barbakan” od pół­nocy. Od wschodu znajduje się baszta bramna, skąd prowadzi je­dyne wejście do warowni. Przechodzi ono długim korytarzem w jeszcze dłuższy, dwukrotnie załamujący się pod kątem 180° sklepiony tunel, by doprowadzić wreszcie na dziedziniec we­wnętrzny. Otwory w ścianach i sklepieniu tunelu pozwalały na rażenie wroga nawet tu, już w murach twierdzy. Liczne pomiesz­czenia, sale, składy i kazamaty znajdują się w potężnym, jakby monolitycznym kamiennym masywie zamku. Mury baszt, kurtyn, nawet baszty z kaplicą zamkową, przecinają wąskie otwory strzel­nicze. Górą biegł wszędzie krenelaż.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Jestem z zawodu budowlańcem, w branży związanej z nieruchomościami spędziłem już 15 lat. Budowanie i nowe inwestycje to część mojego życia. Bloga postanowiłem założyć, żeby dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i informacjami z branży. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)